Pojedynek na rzuty karne. Górnik zmierzył się z Japończykami

Górnik Zabrze obecnie szlifuje formę w Turcji. Podopieczni Bartoscha Gaula rozegrali pierwszy sparing podczas tego zgrupowania. Przeciwnikiem była czołowa drużyna z Japonii.

Fot. Facebook/Górnik Zabrze
Gornik zabrze hiroshima sparing

Przygotowania do rundy wiosennej zaczęły się obiecująco w Górniku Zabrze. 14-krotny mistrz Polski na początek pokonał Rot-Weiss Essen 3:1. To jednak tylko drużyna z trzeciej ligi, więc na poważniejsze testy trzeba było poczekać go zgrupowania w Turcji.

Zabrzanie na tureckich boiskach trenują od prawie tygodnia, a efekty wykonanej pracy sprawdzili w niedzielę. Górnik zmierzył się w sparingu z Sanfrecce Hiroshima. To aktualnie trzeci zespół japońskiej ekstraklasy, który w dodatku niedawno grał w finale krajowego pucharu i sięgnął po puchar ligi.

To nie było porywające widowisko. Drużyna Bartoscha Gaula w pierwszej połowie najbliżej szczęścia była po strzale Lukasa Podolskiego, ale piłka odbiła się od słupka. Dopiero po przerwie działo się trochę więcej i Górnik wyszedł na prowadzenie. W polu karnym sfaulowano Nikodema Zielonkę, a z jedenastu metrów nie pomylił się Piotr Krawczyk.

Drużyna z Zabrza jednak prowadziła tylko przez dwie minuty. Kilka chwil później arbiter odgwizdał rzut karny dla Japończyków, a Pieros Sotiriou doprowadził do remisu Spotkanie ostatecznie skończyło się wynikiem 1:1.

Górnik Zabrze w Turcji rozegra jeszcze dwa sparingi. 20 stycznia zmierzy się z Alemannią Aachen i CSKA Sofia. Dziesięć dni później wznowi rozgrywki ligowe od starcia z Cracovią.

czytaj więcej:

Podolski essen gornik

Górnik Zabrze pokazał klasę w Niemczech

Poldi

Pan piłkarz Podolski błysnął geniuszem

Gornik zabrze stadion

Czołowy piłkarz Górnika może wyjechać do Włoch

Gornik

Górnik bezlitosny dla rywali. Idealny początek roku

FOTO14

Górnik z Bułgarami na remis. Obiecująca postawa młodzieży

259761433 4648001125260779 8396282296337476623 n

Górnik rewolucji nie uniknie. Czołowi piłkarze chcą odejść!

Jimenez

Górnik Zabrze już zimą może stracić gwiazdę