Modelarz z Huty Zabrze, który czterdzieści lat malował swoje miasto po godzinach

Między Bojtnerką a Kanarem - tymi potocznymi nazwami zabrzańskich dzielnic Józef Jonik od dziesięcioleci opisuje świat, który maluje. 6 października o godz. 17:00 w Wypożyczalni Popularnonaukowej przy ul. Wyzwolenia 4 odbędzie się spotkanie autorskie poświęcone jego książce "Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem" - zapisowi malarskiej i osobistej podróży przez Zabrze, jakiego mieszkańcy miasta jeszcze nie mieli okazji poznać w tej formie.

Jozef jonik

Jonik urodził się w Zabrzu 3 marca 1939 roku i przez całe zawodowe życie - od 1955 do 1995 roku, a więc przez cztery dekady - pracował w Hucie Zabrze jako modelarz. Malarstwem zajmował się równolegle, bez formalnego wykształcenia artystycznego, rozwijając swój warsztat samodzielnie od najmłodszych lat. Najchętniej sięga po akwarelę, choć w jego dorobku znajdują się też prace olejne, grafitowe i kredkowe.

Tematem, do którego wraca najczęściej, jest Śląsk, a w nim przede wszystkim Zabrze - jego architektura, charakterystyczne zakątki i to, jak miasto zmieniało swoje oblicze na przestrzeni dziesięcioleci, które Jonik przeżył jako jego mieszkaniec i obserwator. "Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem" to jednak coś więcej niż album z reprodukcjami - to opowieść o ludziach i miejscach splecionych z prywatną biografią autora.

Podczas spotkania w Wypożyczalni Popularnonaukowej będzie można porozmawiać z artystą o książce, jego twórczości i o tym, jak - z perspektywy kogoś, kto obserwował miasto przez większość swojego życia - zmieniało się Zabrze. To rzadka okazja do bezpośredniego kontaktu z twórcą, którego prace od lat dokumentują lokalną tożsamość w sposób bardziej osobisty niż niejedna oficjalna kronika miasta.

Reklama