Festiwal Dreams&Teams już po raz dziesiąty!

Julka
W Zespole Szkół Ekonomiczno- Technicznych festiwal Dreams&Teams pod tytułem „Duży małemu i wszyscy razem" organizowany jest już po raz dziesiąty. Tegoroczne, jubileuszowe wydanie objęliśmy patronatem medialnym. W trakcie tych dziesięciu lat młodzi liderzy pomogli Angelice z poparzeniami całego ciała, choremu Dominikowi Zawadzie z Częstochowy, który cierpiał na porażenie mózgowe, dzieciom z zespołem Downa ze stowarzyszenia „Szansa", Mateuszowi Zatylnemu, który choruje na dystonię (mimowolne ruchy całego ciała), sześcioletniej Angelice, poważnie schorowanej dziewczynce na wózku , niesłyszącemu Bartkowi Przyżyckiemu, Antusiowi Worono z Białorusi , Wojtusiowi Makowskiemu u którego wykryto nowotwór złośliwy mózgu, Paulinie Napieracz chorej na zespół Dandy- Walkera . W Tym roku chcemy pomóc Julii Rutkowskiej u której stwierdzono Zespół Edwardsa czyli trisomie 18 choromosomu. Dreams&Teams to festiwal, w którym zaangażowanych jest wielu młodych liderów (w tym roku bierze udział ponad 70 uczniów naszej szkoły), którzy chcą pomagać chorym i potrzebującym dzieciom- udzielają się zarówno charytatywnie, jak i społecznie, poszukując sponsorów, przygotowując i organizując festiwal, a potem czuwając nad przebiegiem imprezy. Podczas przygotowanego przez siebie festiwalu opiekują się dziećmi (zazwyczaj jest ich setka) ze szkół podstawowych z Gliwic i okolic, z Domów Dziecka, świetlic środowiskowych oraz dziećmi niepełnosprawnymi. W trakcie festiwalu dzieci wraz z liderami biorą udział w różnych konkurencjach sportowych I artystycznych. Między konkurencjami sportowymi mają miejsce pokazy taneczne, sztuk walk, oraz występy artystów, czy uczniów naszej szkoły. Wręczane są drobne upominki dzieciom, a rodzicom chorego dziecka przekazywane są zebrane w trakcie imprezy fundusze. Festiwal zawsze kończy się wielkim sukcesem. Młodzi liderzy mają ogromną satysfakcję z wykonanej pracy oraz pomocy jaką mogli udzielić potrzebującym. Komu Pomagamy w tym roku ? W tym roku obchodzimy jubileusz naszego festiwalu – X edycję. To jeden z głównych powodów dla których ten rok jest taki szczególny i wyjątkowy. W naszej imprezie co roku bierze udział około 70 uczniów naszej szkoły (około 1/3 społeczności szkolnej) – „Młodych Liderów” Gosia , jako uczennica naszej szkoły również była liderem. Zawsze uśmiechnięta , wszędzie jej pełno, wieczna optymistka. Pozyskiwała sponsorów, udzielała się społecznie , a gdy nadszedł dzień Festiwalu z dumą ubierała żółtą koszulkę lidera i bawiła się razem z dziećmi okolicznych szkół i przedszkoli. Jeszcze wtedy nie myślała , że kiedyś będzie z drugiej strony. Nawet przez myśl jej nie przeszło, że festiwal będzie organizowany dla jej córeczki Julii. DT logo
„Julka ma 2 latka. Urodziła się w Katowicach 03.05.2012 r. Niestety nie wszystko ułożyło się tak jak powinno: w 25 tygodniu dowiedzieliśmy się że nasza córeczka nie rozwija się prawidłowo. Lekarze stwierdzili Zespół Edwardsa, czyli trisomia chromosomu 18. Jest to choroba, która prowadzi do wielu wad wrodzonych. Nikt nie dawał nam szans na to, że Julia będzie z nami. Jednak nasze Słoneczko tak łatwo się nie poddało. Urodziła się terminowo, niestety zaraz po urodzeniu trafiła na oddział Patologii Noworodka w Zabrzu i spędziła tam 3 ciężkie miesiące. Przeszła operacje przełyku, a także serduszka (lecz nadal nie jest w pełni zdrowe). Wykryto, że posiada tylko jedną nerkę, mało przybierała na wadze, miała refluks i nie chciała jeść sama, była karmiona przez sondę- z tym walczymy do dziś. Najważniejsza dla Julki jest teraz gimnastyka po to, aby zaczęła poprawnie trzymać główkę, nauka karmienia, aby się przemogła i w końcu zaczęła jeść sama, kontrolne wizyty m.in. u kardiologa, i wszystko co mogłoby jak najlepiej usprawnić jej życie - mówią rodzice Julki
Pierwszy raz w historii Dream & Teams pomaga koleżance - absolwentce naszej szkoły, która jeszcze niedawno sama pomagała innym biorąc udział w festiwalu. Ta historia to przykład na to , że każdego z Nas może spotkać coś tak strasznego jak choroba dziecka lub bliskiej nas osoby. Nawet jeżeli teraz wszystko jest porządku nie wiemy co będzie za pięć czy dziesięć lat. Czy to nie wystarczający powód , aby otworzyć swoje serce na innych i zacząć pomagać ?