Dzięki reakcji policjanta z Zabrza pomoc dla 69-latka przyszła na czas

Dzielnicowy z Zabrza usłyszał pojękiwania dochodzące z jednego z mieszkań. Mężczyzna zasłabł i od kilku dni nie mógł wezwać pomocy.

Śląska Policja
Reakcja dzielnicowego z Zabrza

W poniedziałek (25 kwietnia) około godziny 18.00 dzielnicowy st. sierż. Michał Schoepe usłyszał pojękiwania wydobywające się z jednego z mieszkań przy ulicy Księdza Józefa Wajdy w Zabrzu. Funkcjonariusz postanowił to sprawdzić i jak się okazało, drzwi do mieszkania były otwarte. W środku nie było oświetlenia, a na wołania policjanta nikt nie odpowiadał.

Nie był wstanie wezwać pomocy

St. sierż. wszedł do lokalu i zastał leżącego na ziemi 69-latka. Mężczyzna miał trudności z komunikowaniem się i był skrajnie wyczerpany. Przewrócił się i od kliku dni nie potrafił wyjść z mieszkania i wezwać pomocy. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Decyzją lekarza 69-latek został hospitalizowany.

czytaj więcej:

Eskorta dziewczynki do szpitala

Policja pilotowała ojca z córką do szpitala

Zegarek kradzież Zabrze

Ukradł zegarek o wartości 100 tysięcy złotych

Wypadek Zabrze Skargi

Śmiertelny wypadek w Zabrzu. Policjanci wyjaśniają

Policjant z Zabrza zatrzymał poszukiwanego

Policjant po służbie złapał poszukiwanego mężczyznę

Podtrucie tlenkiem węgla na ul. Osiedleńczej, Zabrze

9 osób, w tym 7 dzieci, podtruło się tlenkiem węgla

Zabrze4

To nie był mecz przyjaźni. I nie obyło się bez incydentów

nielegalne_wyscigi_zabrze

Koniec nielegalnych wyścigów na ulicach Zabrza?